„Mieliśmy zaszczyt nieść naszą muzykę ponad granicami”. Minęło 35 lat od pierwszego koncertu Metalliki w Katowicach

Dokładnie 35 lat temu Metallica zagrała pierwszy, legendarny koncert w katowickim Spodku. Ten dzień przeszedł do historii, nie tylko jako wiekopomny moment w dziejach śląskiej hali, ale w historii muzyki – o wydarzeniu powstała książka „Metallica Behind the Iron Curtain. Poland 1987”, która opisuje kulisy historycznego koncertu rockowej kapeli.

Dla muzyków Metallici to było spotkanie z zupełnie innym światem – przylecieli do Polski zimą, bez ciepłych ubrań, i jak relacjonują organizatorzy wydarzenia, byli nieustannie zdziwieni otaczającą ich rzeczywistością, tak inną od tej, której doświadczali na zachodzie Europy. Sama atmosfera w hali również przerosła najśmielsze oczekiwania wszystkich. Najlepszym podsumowaniem wyjątkowości wydarzenia niech będą słowa Przemysława Kokota: zespół zagrał w miejscu, w którym nie można było zakupić ich legalnie wydanych płyt. Polska publiczność była głodna „zachodu”, którego od lat słuchała przecież na pokątnie zdobywanych kasetach.

Te ciepłe wspomnienia nie są udziałem tylko polskiej publiczności. Lars Urlich, założyciel zespołu i jeden z najlepszych perkusistów w historii, podzielił się z fanami wspomnieniem tego dnia: „W lutym 1987 roku po raz pierwszy odwiedziliśmy kraj za żelazną kurtyną. Mieliśmy zaszczyt nieść naszą sztukę ponad granicami, gdzie zostaliśmy ciepło przyjęci. Uświadomiliśmy sobie, że wszyscy fani, bez względu na miejsce na tej pięknej planecie, są zjednoczeni w swojej miłości do muzyki. Cieszę się, że wciąż tak jest” – napisał muzyk przed koncertem w Warszawie.

Obrazek domyślny
Magdalena Kwaśniok