Prezydent unieważnił przetarg na budowę pomnika Tragedii Górnośląskiej

Budowa pomnika Tragedii Górnośląskiej wzbudza kontrowersje wśród katowiczan, w szczególności mieszkańców Bogucic, gdzie zaplanowano realizację inwestycji. Aktywiści miejscy od ogłoszenia planów budowy zwracają uwagę na konieczną według Urzędu Miasta wycinkę zieleni: z terenu dzielnicy zniknie ok. 100 drzew, które oddzielają Bogucice od drogi DTŚ.

To nie koniec problemów z postawieniem pomnika. Okazuje się, że planowana kwota 7 mln zł nie wystarczy na przeprowadzenie inwestycji, najtańsza oferta przetargowa opiewa bowiem na kwotę ponad 9,5 mln zł, czyli niemal 3 mln większą niż pierwotnie zakładano. W związku z tym prezydent Marcin Krupa postanowił przetarg unieważnić: „mając na względzie niełatwą sytuację finansową miasta związaną ze zmianą sposobu finansowania samorządów, zdecydowaliśmy, że pomnik może powstać wyłącznie z pozyskanych środków zewnętrznych. Kolejny przetarg na budowę pomnika pokazał, że oferty znacząco przewyższają pozyskane przez nas środki. Dlatego podjąłem decyzję, że unieważniamy przetarg i zawieszamy budowę pomnika Ofiar Tragedii Górnośląskiej” – skomentował prezydent.

Warto przypomnieć, że obawy mieszkańców o stan zieleni oraz obciążenie budżetu miasta o kolejne miliony nie były jedynymi powodami, dla których aktywiści miejscy rozpoczęli walkę z budową pomnika. Społecznicy podkreślali także swoje wątpliwości co do źródła finansowania inwestycji: „Inwestycja w większości ma być finansowana z tzw. „funduszy covidowych”, czyli pieniędzy, które mają pomóc dokończyć inwestycje „przerwane” przez ogłoszenie pandemii. Czy naprawdę nie ma innych inwestycji, które zostały odłożone przez pandemię, a mógłby w bardziej aktywny sposób pomóc mieszkańcom Katowic?” – podsumowali autorzy petycji. Według aktualnego stanowiska prezydenta, jeśli budowa pomnika zostanie wznowiona, będzie finansowana z pozyskanych środków zewnętrznych.

Default image
Magdalena Kwaśniok