Mieszkańcom przeszkadza hałas z boiska „Kolejarz”. Radna wnioskuje o dokonanie pomiarów głośności podczas meczu

Radna Barbara Wnęk-Gabor przekazała do Urzędu Miasta stanowisko mieszkańców ul. Daszyńskiego, ul. Pietrusińskiego i ul. Patalonga, którym przeszkadza hałas powodowany rozgrywkami piłki nożnej na boisku MOSiR-u Katowice „Kolejarz”. Właściciele sąsiadujących posesji chcą dokonania pomiaru głośności podczas meczów, gdyż jak twierdzą, funkcjonowanie boiska generuje hałas, który zakłóca możliwość odpoczynku i normalnego korzystania z miru domowego.

Według sąsiadów obiektu, odkąd w okolicy boiska wycięto drzewa, sytuacja znacznie się pogorszyła, bowiem wycinka roślinności zmieniła akustykę okolicy „Kolejarza”. Ponadto mieszkańcy Wełnowca uważają za dodatkową uciążliwość wykrzykiwane przez uczestników meczów wulgaryzmy. „Od 2 lat prowadzone są rozmowy z zarządzającymi obiektem. Sytuacja nie uległa jednak poprawie. Plakaty i pouczenia nie przynoszą efektów, gdyż emocje sportowe zawsze biorą i będą brały górę” – komentują mieszkańcy.

W piśmie podkreślono również „niebezpieczeństwo” wynikające z piłek przelatujących przez piłkochwyty. Mieszkańcy uważają, że obiekt nie jest odpowiednio zabezpieczony. W pisemnym stanowisku katowiczanie przedstawili scenariusz, w którym funkcjonowanie boiska może doprowadzić do wypadku z udziałem dzieci przebywających na pobliskim placu zabaw: „na dziecko może spaść złamana przez piłkę ceramiczna dachówka, piłka może dziecko przewrócić i doprowadzić do niefortunnego uderzenia np. o krawężnik”.

Powyższa hipotetyczna sytuacja stała się jedną z głównych podstaw petycji, wedle której mieszkańcy chcą niemal całkowicie ograniczyć działalność boiska. Z treści pisma wynika, że lokatorów sąsiednich posesji zadowoli udostępnianie obiektu jedynie młodszym dzieciom – co oznacza, że z „Kolejarza” nie mogliby korzystać dorośli oraz młodzież. „Zwracamy się także o ograniczenie funkcjonowanie boiska, szczególnie o zamknięcie obiektu w soboty, niedzielę i święta oraz w godzinach popołudniowych w dni powszednie” – dodali autorzy petycji.

Barbara Wnęk-Gabor zwróciła się z prośba o rozważenie przedstawionego stanowiska mieszkańców, a także „o przeanalizowanie możliwości zamontowania ekranu lub innej formy bariery chroniącej mieszkańców przed hałasem oraz niebezpieczeństwem spadających piłek”.

Default image
Magdalena Kwaśniok