Radni chcą zainstalowania fotoradaru w katowickim tunelu

W ostatnich dniach cierpliwość katowickich kierowców została wystawiona na próbę. Paraliż komunikacyjny i ponad pięciokilometrowe korki są wynikiem nie tylko prac wciąż prowadzonych na terenie Giszowca; przez serię wypadków drogowych w 6 i 7 października Katowice były niemal nieprzejezdne. Do jednego ze zdarzeń doszło w strategicznym miejscu.

Kierowca tira na pasie ruchu w kierunku Sosnowca uderzył w ścianę tunelu, tym samym zrywając instalacje elektryczną. Na miejscu zdarzenia pojawiły się służby, a sam tunel został zamknięty do godzin porannych dnia następnego. Po raz kolejny okazało się, że bez przejezdnej drogi pod katowickim rondem, trudno sobie wyobrazić sprawną komunikację nie tylko w samych Katowicach, ale również w sąsiednich miastach.

W reakcji na ostatnie zdarzenia radni Łukasz Borkowski i Jarosław Makowski wystosowali interpelację, w której proponują zainstalowanie w tunelu fotoradaru: „uważamy, że w tym miejscu powinien działać fotoradar lub odcinkowy pomiar prędkości! W praktyce to najskuteczniejsze narzędzie do tego żeby wyegzekwować jazdę zgodnie z przepisami. Dzięki temu uda się poprawić bezpieczeństwo w tym miejscu, a tym samym uniknąć wielu niepotrzebnych zdarzeń na drodze i paraliżu całego miasta” – skomentował jeden z wnioskodawców na portalu Facebook.

Sam pomysł nie jest nowy – podobne postulaty pojawiają się od lat, jednak wśród mieszkańców nie brakuje głosu sprzeciwu dla tego rozwiązania.

Obrazek domyślny
Magdalena Kwaśniok