Rynek w Nikiszowcu ozdobiły kwiaty

Wieloletnie prośby mieszkańców Nikiszowca o wprowadzenie zakazu wjazdu samochodów na teren zabytkowego placu wciąż nie zostały wysłuchane. Skoro, mimo sprzeciwu aktywistów miejskich, samochody wciąż mają na rynku swoje miejsce, katowicki radny podjął walkę przynajmniej z nielegalnym parkowaniem.

Z inicjatywy Jarosława Makowskiego, we współpracy z mieszkańcami i Zakładem Zieleni Miejskiej, w Nikiszowcu stanęły donice z kwiatami. Rośliny mają nie tylko zazielenić zabytkowy teren – okwiecony został fragment chodnika, przy którym jak informują mieszkańcy, kierowcy notorycznie parkują mimo zakazu. Donice mają więc nie tylko walory estetyczne – jak skomentował sam radny, lokatorzy budynku wielokrotnie zwracali uwagę na samochody stojące tuż przy oknach kamienicy, często uniemożliwiając korzystanie z chodnika.

Inicjatywa działaczy dzielnicowych i radnego zwraca szczególną uwagę wobec prowadzonej na terenie Katowic akcji „Wyzwanie: Parkowanie!”, która choć przynosi efekty, skupia się na Śródmieściu i pobliskiej Koszutce. Pozostaje pytanie o interwencje Straży Miejskiej w pozostałych katowickich dzielnicach.

Fot. M.Kwaśniok
Default image
Magdalena Kwaśniok