Mieszkańcy podzieleni. Czy wodny Plac Zabaw na terenie Koszutki to dobry pomysł?

Mieszkańcy Koszutki to jedna z najbardziej zaangażowanych lokalnych społeczności. Dzielnicowi działacze i aktywiści od kilku dni prowadzą internetową dyskusję na temat sposobu zagospodarowania Parku Alojzego Budnioka, popularnej „Aszy”. Marcin Zawadzki, były radny dzielnicy, znany mieszkańcom Koszutki z prowadzenia facebookowego profilu „NaprawiaMy Koszutkę”, w poście zaproponował utworzenie Wodnego Placu Zabaw na terenie parku:

Na uwagę zasługuje zwłaszcza końcowy fragment wpisu, który ma być uzasadnieniem dla tak potężnej inwestycji: „Koszty są duże (ok. 1 mln zł), ale biorąc pod uwagę, że centralny plac zabaw w tym parku jest na totalnej odsłoniętej patelni, to skrojona na miarę woda atrakcja pojawić tam się powinna!” – skomentował Marcin Zawadzki.

Do dyskusji dołączył się Adrian Szymura – aktualny radny jednostki pomocniczej, który przedstawił argumenty przeciwko powstaniu Wodnego Placu Zabaw:

Radny zwrócił uwagę na szereg kwestii, które niepokoją również mieszkańców: przede wszystkim brak miejsca, konieczność przeprowadzenia wycinki drzew oraz fakt, że atrakcja byłaby przeznaczona jedynie dla dzieci, park jest zaś miejscem wypoczynku wszystkich mieszkańców dzielnicy. „W najbliższym czasie będę prosił moje koleżanki i kolegów z Rady o podjęcie działań, które będą miały na celu ochronę parku, przed dalszymi ingerencjami, które mają na celu zrobienie z niego wesołego miasteczka” – zakończył Szymura.

Czy Wodny Plac Zabaw w tym miejscu to dobry pomysł?

Obrazek domyślny
Magdalena Kwaśniok