Jakie problemy miasta radni uważają za najbardziej istotne?

Rolą radnych jest nie tylko ciągły kontakt z mieszkańcami, ale i współdecydowanie o tym, jak wygląda najbliższe otoczenie katowiczan. Dlatego zapytaliśmy członków Rady Miasta, co uważają za największe wyzwania stojące przed Katowicami i terenem okręgu wyborczego, z którego zostali wybrani do pełnienia swoich funkcji. Wobec szerokiej debaty w mediach na temat częstych wycinek drzew w mieście oraz zgłaszanej przez aktywistów miejskich potrzebie przyjęcia uchwały krajobrazowej, poprosiliśmy również o ustosunkowanie się do kwestii zagospodarowania przestrzeni miasta.

Dlaczego zaangażował się Pan/Pani w działalność samorządową?

Dawid Kamiński, Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości, okręg wyborczy nr 1 (Ligota – Panewniki, Piotrowice – Ochojec, Zarzecze, Kostuchna, Podlesie):

Zaangażowałem się w działalność samorządową, ponieważ bardzo lubię swoje miasto – Katowice. Tu się wychowałem, tu dorastałem i cieszę się, że mam realny wpływ na pozytywne zmiany w swojej lokalnej społeczności, z którą staram się na bieżąco współpracować i wsłuchiwać się w jej głos. Ponadto działania samorządowe, będące różnymi lokalnymi akcjami społeczno-sportowymi, po prostu sprawiają mi dużo radości. Można powiedzieć, że praca w samorządzie w moim przypadku to połączenie powołania z pasją, którą staram się każdego dnia sumiennie realizować.

Patryk Białas, Klub Radnych Koalicji Obywatelskiej, okręg wyborczy nr 4 (Załęska Hałda – Brynów część zachodnia, Załęże, Osiedle Witosa, Osiedle Tysiąclecia):

Zaangażowałem się w działalność samorządową, ponieważ mam marzenie, żeby moje dzieci wkrótce mieszkały w mieście, gdzie poważnie traktuje się kryzys klimatyczny, a władze miasta podejmują decyzje i działania na rzecz odejścia od węgla. Gdzie chroni się klimat oraz obywatele mają dostęp do pewnej, odnawialnej i taniej energii. Gdzie ochrona powietrza, wody i gruntu, różnorodności biologicznej są najwyższym priorytetem władz miasta. Gdzie dzieci mogą oddychać majowym powietrzem w styczniu. Gdzie w rzekach (Rawa i Kłodnica) i stawach (Kozubek, Maroko) pływają ryby, a osiedla mieszkaniowe są zatopione w zieleni (parki, skwery, drzewa, krzewy, trawniki).

Dariusz Łyczko, Klub Radnych Forum Samorządowe i Marcin Krupa, okręg wyborczy nr 2 (Dąbrówka Mała, Szopienice – Burowiec, Janów, Nikiszowiec, Giszowiec, Murcki):

Zaangażowanie w działalność samorządową jest wynikiem mojej działalności społecznej, jaką prowadziłem w Związku Harcerstwa Polskiego, Towarzystwie Krzewienia Kultury Fizycznej oraz aktywności sportowej. Bycie blisko lokalnej społeczności, a zarazem możliwość wpływania na lokalną politykę, daje szansę wdrażanie wielu inicjatyw, które często mają szerszy wymiar.

Adam Lejman-Gąska, Klub Radnych Koalicji Obywatelskiej, okręg wyborczy nr 1 (Ligota – Panewniki, Piotrowice – Ochojec, Zarzecze, Kostuchna, Podlesie):

Działalność samorządowa pozwala na kształtowanie najbliższej przestrzeni. Tej w której żyjemy, pracujemy, uczą się nasze dzieci. Poprzez swoją działalność chcę aby moje miasto lepiej funkcjonowało, było bezpieczniejsze i bardziej przyjazne dla mieszkanek i mieszkańców.

Barbara Wnęk-Gabor, Klub Radnych Koalicji Obywatelskiej, okręg wyborczy nr 5 (Zawodzie, Wełnowiec – Józefowiec, Koszutka, Bogucice):

Jestem przekonana, że jeśli człowiek z czymś się nie zgadza, chce coś zmienić, to powinien działać.  Dlatego w okresie studiów pełniłam funkcję: Przewodniczącej Krajowej Komisji Rewizyjnej Niezależnego Zrzeszenia Studentów (NZS), Wiceprzewodniczącej Zarządu Krajowego NZS oraz przewodniczyłam komisji NZS ds.  Szkolnictwa Wyższego. O tym, że zostałam wybrana do władz krajowych NZS zadecydowali w wyborach delegaci NZS z całej Polski. Jako Przewodnicząca Krajowej Komisji Rewizyjnej NZS, byłam jedyną kobietą wchodzącą w jej skład.

Na Akademii Ekonomicznej w Katowicach byłam także członkinią Parlamentu Studenckiego oraz pełniłam przez dwie kadencje funkcję Wiceprzewodniczącej NZS. W ramach pełnionych funkcji byłam również członkinią Rady Wydziału Ekonomii, Komisji Socjalnej oraz Komisji Dyscyplinarnej.

Po studiach rozpoczęłam pracę, jako Dyrektor Biura Senatora RP.

Te doświadczenia, o których mówię powyżej, utwierdziły mnie w przekonaniu, że działalność na rzecz społeczności lokalnej może przybierać realny kształt – pozwala na wprowadzenie zmian, których oczekujemy, dlatego wystartowałam w 2010 roku wyborach do Rady Miasta Katowice i działam do dziś.

Zawsze kieruję się troską o ideały samorządności i społeczeństwa obywatelskiego, postępując według maksymy: „to, co wciąż robimy stanowi o nas” oraz „trzeba działać, by coś zmienić”



Jakie dostrzega Pan/Pani największe problemy w swoim okręgu wyborczym?

Dawid Kamiński: Jestem radnym z południowej części miasta, więc zdecydowanie największym problemem mojego okręgu to szeroko rozumiany transport – publiczny i prywatny. W normalnych niecovidowych czasach mamy naprawdę duże korki na południu miasta. Co prawda, została niedawno otwarta nowa inwestycja przy ulicach Kościuszki z Armii Krajowej, która za pewne pomoże w rozładowaniu korków, ale z drugiej strony przeciągają się procedury związane z projektem „Tramwaj na południe”, co powoduje, że wciąż transport publiczny na południe miasta nie jest znaczącą i konkretną alternatywą dla podróżujących. Autobus stoi w tych samych korkach co samochód, zatem podróż trwa mniej więcej tyle samo. Transport pociągiem osobowym też nie w każdej dzielnicy jest jeszcze możliwy. Mówi się np. o powrocie linii osobowej do Kostuchny, co na pewno jest oczekiwanym rozwiązaniem przez mieszkańców, ale to wszystko jeszcze potrwa. Tak że w moim odczuciu zbyt wolny rozwój transportu publicznego w stosunku do szybkiego i pozytywnego rozwoju południowych dzielnic miasta jest największym problemem tego rejonu.

Patryk Białas: Mój okręg wyborczy jest mocno zróżnicowany: na osiedlu Tysiąclecia brakuje parkingów, centrów aktywności społecznej i planuje się zabudować korytarze przewietrzania miasta – osiedle mogłoby być doskonałym przedłużeniem Parku Śląskiego w kierunku Katowic. Na Załężu – jednej z najstarszych dzielnic Katowic – brakuje czystego powietrza, zieleni, wiele pięknych kamienic wymaga rewitalizacji. Na Osiedlu Witosa brakuje parku i domu kultury, a sąsiedztwo zakładów przemysłowych i chlewni bywa mocno uciążliwe dla mieszkańców. Na Załęskiej Hałdzie brakuje czystego powietrza – potrzebne inwestycje w zakresie uciepłowienia i termomodernizacji budynków, a ul. Przodowników od lat nie może być utwardzona. Na Brynowie cz. Zachodniej brakuje centrum społecznościowego. 

Dariusz Łyczko: Drugi Okręg wyborczy obejmuje: Murcki, Giszowiec, Nikiszowiec, Janów, Szopienice, Burowiec oraz Dąbrówkę Małą. Każda z tych dzielnic ma indywidualny zakres potrzeb (problemów), które najlepiej odzwierciedlają składane przez Rady Jednostek Pomocniczych wnioski do budżetu miasta oraz wnioski do Budżetu Obywatelskiego. Często są to problemy o charakterze punktowym np. modernizacja placu zabaw lub mające kontekst szerszy jak np. problem odoru w dzielnicy Dąbrówka Mała. W najbliższych latach bardzo ważną kwestią będzie zagospodarowanie terenów po byłej kopani „Wieczorek”  co może mieć kluczowe znaczenie dla rozwoju dzielnicy Nikiszowiec, Janów, Giszowiec oraz Szopienice.

Adam Lejman-Gąska: Na południu Katowic największymi problemami według mnie są:
– smog;
– zakorkowane ulice;
– coraz częstsze wycinki drzew;
– brak placówki przedszkola i szkoły w Zarzeczu;
– brak planu zagospodarowania przestrzennego dla wszystkich dzielnic;
– obszary pozbawione kanalizacji deszczowej;
– spora ilość ulic w tragicznym stanie technicznym.

Barbara Wnęk-Gabor: Problemy są bardzo różne i jest ich wiele. Głównie dotyczą spraw związanych z infrastrukturą oraz zaśmiecaniem miasta, a także planami zagospodarowania przestrzennego oraz zielenią. Niemniej jednak najważniejsze jest, aby być w stałym kontakcie z mieszkańcami – być aktywną i zaangażowaną w ważne sprawy dla miasta.


Jakie są główne wyzwania stojące przed władzami miasta w nadchodzących latach?

Dawid Kamiński: To pytanie wiąże się mocno z moją odpowiedzią na wcześniejsze pytanie. Uważam, że zmiana polityki transportowej – czyli zmiana cen za parkowanie, budowa parkingów, wykorzystanie centr przesiadkowych, rozwój komunikacji publicznej, zwiększenie obszaru stref płatnego parkowania – będzie jednym z ważniejszych wyzwań na najbliższe miesiące, ale i lata. Nie da się także nie wziąć pod uwagę sytuacji związanej z pandemią. Liczę na to, że najgorsze już za nami, ale skutki ostatniego spowolnienia społeczno-gospodarczego przez ostatnie półtorej roku samorządy, w tym Katowice, na pewno będą w znaczący sposób odczuwały. Także poradzenie sobie z mniejszym budżetem będzie na pewno sporym wyzwaniem w ciągu najbliższego roku do dwóch lat. 

Patryk Białas: Głównymi wyzwaniami stojącymi przed władzami miasta są dla mnie depopulacja i suburbanizacja.

Dariusz Łyczko: Katowice, jako stolica województwa, stoją przed wieloma wyzwaniami. Moim zdaniem należy zwrócić szczególną uwagę na:
– ograniczenie niskiej emisji;
– zrównoważony transport publiczny;
– spadek liczby mieszkańców;
– infrastrukturę komunalną;
– bezpieczeństwo publiczne.

Adam Lejman-Gąska: Największymi wyzwaniami stojącymi przed władzami miasta są:
– zmniejszanie się ilości mieszkanek i mieszkańców Katowic;
– centralizacja władzy i naciski władzy centralnej na samorządy;
– problemy dotyczące dochodów spowodowane pandemią.

Barbara Wnęk-Gabor: Główne wyzwania to przyciągnięcie jak największej liczby mieszkańców do Katowic. Ważną kwestią są także wyzwania związane z pandemią COVID-19, a także łagodzenia jej skutków w zakresie, w jakim może działać samorząd.

Chciałabym, żeby Katowice były miastem, które przyciąga ludzi do tego, aby tu zamieszkać
i inwestorów, dzięki którym powstaną nowe inwestycje i miejsca pracy. Zależy mi na tym, aby Katowice wykorzystały swój potencjał, tak aby mogły konkurować z innymi ważnymi miastami w Polsce. Chciałabym, żeby były miastem  nowoczesnym, bezpiecznym, zielonym, czystym i prorodzinnym.


Czy uważa Pan/Pani, że Katowice potrzebują szerszej dyskusji na temat planu zagospodarowania przestrzennego?

Dawid Kamiński: Temat związany z miejscowymi planami zagospodarowania przestrzennego jest tematem wymagającym naprawdę specjalistycznej wiedzy. Oczywiście – jak to się mawia – dyskusji nigdy za dużo. Jestem zwolennikiem rozmów i wymiany argumentów, tylko tematyka jest na tyle specyficzna, że ta dyskusja musiałaby być naprawdę mądrze i profesjonalnie zorganizowana, tak żeby wyniknęły z tego merytoryczne uwagi i wnioski na przyszłość. Biorąc także pod uwagę, że duża część miasta wciąż nie jest pokryta miejscowymi planami zagospodarowania przestrzennego, nie widzę przeszkód dla rozpoczęcia takiego procesu, ale… Chciałbym zaznaczyć, że wolałbym, żeby taka dyskusja nie opóźniała już rozpoczętych, a także zaplanowanych prac nad planami ze względu na angaż urzędników odpowiedzialnych za te zadania. Zwracam na to uwagę, dlatego, że obserwuję prace nad planami z bliska jako radny i wiem, ile czasu pracy pochłaniają one urzędnikom. Ciężko wyobrazić mi sobie takie spotkania i szeroką dyskusję bez udziału urzędników. Diabeł zatem tkwi w szczegółach – przy odpowiedniej organizacji uważam, że taki proces ma sens.

Patrtyk Białas: Zdecydowanie tak. Potrzeba wdrożyć nową formułę planowania partycypacyjnego – https://partycypacjaobywatelska.pl/strefa-wiedzy/techniki/planowanie-partycypacyjne/

Dariusz Łyczko: Tak, gdyż dialog jest zawsze dobrym narzędziem do rozwiązywania problemów, a zagospodarowanie przestrzenne jest ważnym elementem funkcjonowania miasta.

Adam Lejman-Gąska: Katowice potrzebują nie tyle dyskusji, co zatwierdzenia planu zagospodarowania przestrzennego dla całego miasta (a głównie dzielnic południowych) jak najszybciej. Obecna sytuacja bowiem umożliwia zabudowywanie wolnych terenów na podstawie WZ, co nie wpływa pozytywnie na sytuację ludzi mieszkających w naszym mieście.

Barbara Wnęk-Gabor: Uchwalanie planów zagospodarowania przestrzennego to jedno z ważniejszych zdań miasta. Ważne, aby informacja o pracach nad planami, ich zmianach docierała do jak największej liczby mieszkańców, tak, aby każdy zainteresowany miał możliwość wniesienia swoich uwag.

Obrazek domyślny
Magdalena Kwaśniok