Nowy dworzec stary problem

Kto podróżował kiedyś z dworca PKS przy ulicy Piotra Skargi w Katowicach, ten wie, że z dworcem ten parking z budką na bilety wspólną miał tylko nazwę. Dlatego powstanie nowego dworca przy ulicy Sądowej dla wielu wiązało się z nadzieją na nowy, miły początek podróży.

Międzynarodowy dworzec autobusowy w Katowicach rzeczywiście jest zdecydowanie ładniejszym obiektem od tego przy ulicy Piotra Skargi. Zapewnia podróżnym osłonę przed warunkami pogodowymi, miejsca siedzące dla oczekujących na przyjazd autobusu oraz inne udogodnienia takie jak punkt gastronomiczny czy kiosk.

Ostatnio jednak przy nowym dworcu stanęła budka do złudzenia przypominająca tą z ulicy Piotra Skargi. To niemiłe skojarzenie wzbudzające nieprzyjemne wspomnienia stania w kolejce po bilet na ulicy Skargi, aż zniechęca do podróżowania. Wydawałoby się, że celem nowego dworca jest zwiększyć komfort podróżnych, tymczasem nowa budka biletowa znajduje się w oddaleniu od stanowisk na dworcu. Ponadto otaczający ją teren to zwyczajna ziemia przysypana kamieniami. Obiekt i jego lokalizacja naraża podróżnych na moknięcie w deszczu i inne nieprzyjemności związane z brakiem zadaszenia oraz odstaje od wizji, którą przedstawiało miasto.

Default image
Michał Rajda