Krzysztof Krawczyk patronem Międzynarodowego Dworca Autobusowego w Katowicach? Tego chcą miejscy aktywiści

W ostatnich dniach uważni użytkownicy Facebooka mogli dostrzec fanpage pod intrygującą nazwą: Dworzec im. Krzysztofa Krawczyka. Inicjatywa dotyczy Międzynarodowego Dworca Autobusowego w Katowicach, który został otwarty 30 września 2020 roku i wciąż nie posiada patrona, co postanowili zmienić mieszkańcy. Dlaczego Kamil Szewczyk, pomysłodawca dworcowego patronatu, wybrał Krzysztofa Krawczyka?

O czym niewielu katowiczan wie, kultowy polski piosenkarz urodził się w Katowicach; jego ojciec był aktorem i śpiewakiem, w latach 1927 – 1932 występował w katowickim Teatrze Polskim jako adept-chórzysta. Rodzina Krawczyków została pozbawiona mieszkania przez przedstawicieli ówczesnego aparatu władzy – sam piosenkarz po latach wspominał, że Służba Bezpieczeństwa nie pozostawiła głowie rodziny żadnego wyboru i, wraz z rodzicami, Krawczyk musiał opuścić Śląsk.

Niewątpliwie związek Krawczyka z Katowicami jest dość skromny. Jak wybór patrona motywuje Kamil Szewczyk? – Uważam, że należy nam się rehabilitacja Krzysztofa, wielki powrót Krawczyka do Katowic – skomentował pomysłodawca. – Poza tym, nasze miasto to miasto muzyki UNESCO; miasto wielkich festiwali i pamiętnych koncertów. Niech międzynarodowy dworzec wita ludzi czymś, co mogą znać i szanować; jakiś symbol, do którego czują przywiązanie. Dość już mamy na katowickich ulicach i placach nazwisk smutnych polityków sprzed 100 lat jak ten, który stał się patronem dworca PKP.

Kamil Szewczyk zapytany, na ile inicjatywa jest hołdem dla muzyki Krawczyka, a na ile dowcipem, odpowiedział: – Oczywiście, że jest w tym trochę żartu. Krawczyk miał swoje epizody z disco polo, śpiewał o parostatkach, ale wydał również genialne płyty z Edytą Bartosiewicz czy Goranem Bregovicem. Przede wszystkim jednak moim celem jest wprowadzenie nowego dyskursu; mówiąc kolokwialnie, warto spuścić powietrze z nadętej polityki miejskiej. Mamy dość panteonów i pomników martyrologii. Jako aktywiści miejscy, chcemy czegoś ludycznego, znanego i popularnego; upamiętnienia muzyka urodzonego w naszym mieście, bez żadnego narodowowyzwoleńczego backgroundu.

Pomysłodawca patronatu nie zapowiada zorganizowania zbiórki podpisów pod oficjalną petycją, nie wyklucza jednak takich działań.  – Parę dni temu założyłem fanpage bez konsultacji z nikim i widzę, że jest odzew – nawet pomimo braku promocji. Inicjatywa wygląda poważnie – dodał Kamil Szewczyk. – I tak, chętnie bym zrobił sprawdzian wiedzy statystycznego mieszkańca Katowic. Prostą ankietę z pytaniami; kim był Konstanty Wolny i kim był Krzysztof Krawczyk. Myślę, że wyniki sondy byłyby jednoznaczne – zakończył Szewczyk.

Obrazek domyślny
Magdalena Kwaśniok