Projekt uchwały krajobrazowej powstanie jeszcze w tym roku?

Nadmiar reklam w Katowicach to temat, który obok notorycznych wycinek drzew, wydaje się być dla katowiczan jednym z najistotniejszych. Ruch społeczny „Mieszkańcy dla Katowic” za pośrednictwem portalu Facebook wyszedł nawet z inicjatywą stworzenia rankingu pięciu miejsc, które w przekonaniu mieszkańców zostały w największym stopniu oszpecone reklamami – w ostatecznym głosowaniu można wziąć udział pod internetowym postem aktywistów.

Co zatrważające, w finałowej piątce znalazły się aż trzy lokalizacje będące w ścisłym centrum miasta, które powinno być przecież wizytówką Katowic – mowa o ul. Mickiewicza, popularnym „Separatorze” znajdującym się niemal przy samym rynku, oraz o pl. Szewczyka, który turyści mogą podziwiać chwilę po przyjeździe do Katowic pociągiem.

Fot. Mieszkańcy dla Katowic/Facebook

Problem zauważają nie tylko mieszkańcy, ale i radni. Jak się okazuje, jest jednak nadzieja na pomyślne rozwiązanie kwestii nadmiaru reklam w Katowicach: „Najwyższy czas zrobić porządek ze szpecącym reklamami w mieście! Temat ciągnie się od dawna, a chaos jak był, tak jest. Pierwszy krok podjęto jeszcze w 2015 roku – wtedy Rada Miasta zobligowała prezydenta do przygotowania przepisów. W 2017 Urząd Miasta przeprowadził konsultacje, z których wynika, że zdecydowana większość mieszkańców nie chce aż tylu chaotycznych reklam. Od tego czasu prace utknęły w miejscu. Wczoraj na Komisji Rozwoju padła wreszcie deklaracja, że projekt uchwały powstanie do końca roku. Nareszcie!” – skomentował w poście na portalu Facebook radny miejski, Łukasz Borkowski.

Obrazek domyślny
Magdalena Kwaśniok